Mówienie w ojczystym języku wydaje nam się czymś oczywistym, ale czy rzeczywiście poprawnie się wysławiamy? Czasami można odnieść wrażenie, że wiele osób nie mówi po polsku lecz „polskiemu”. Wszak kolokwializmy i przekręcanie wyrazów niektórym weszło w nawyk. Jeżeli jesteście ciekawi naszych wniosków na temat poziomu wysławiania się dzieci i młodzieży, to koniecznie przeczytajcie nasz krótki tekst pt. „ iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają”, ale czy znają?

Czym skorupka za młodu nasiąknie…

Sposób wyławiania dzieci w dużej mierze przejmują od nas, ale też od grupy rówieśniczej. Wraz z rozwojem znajdują też swoich idoli i niestety wielu polskich celebrytów ma problem z wypowiedzeniem poprawnie zdania. Zatem trudno się dziwić, że i młodzi ludzie nie wyrażają się poprawnie. Ale czy my dorośli zawsze mówimy poprawną polszczyzną? To zapewne zależy od osoby, w końcu jak wiele można usłyszeć: „wziąść” czy też „rencami” albo sztandarowe: „włanczać”. Szczerze, czasami można być przerażonym. W dużej mierze za to, jak wyrażają się dzieci odpowiadamy my dorośli, gdyż to właśnie my powinniśmy dawać im przykład. A tak niestety nie jest. Warto zauważyć, że i w procesie edukacji nacisk kładzie się na poprawne pisanie, ale już wymowa nie jest ważna. Zarówno matura, jak i egzaminy dla ósmoklasistów z języka polskiego mają formę pisemną, choć w przypadku tej pierwszej można również popisać się zasobem słownictwa na egzaminie ustnym. Dużą rolę mają tutaj też nauczyciele, którzy na zajęciach powinni wymagać od uczniów wysławiania się całymi zdaniami i to w sposób poprawny.

Naleciałości, gwara i zwroty z języków obcych

Często można usłyszeć, że młodzi ludzie, zamiast słowa przepraszam, mówią „sorry”. Nie tylko używają obcych zwrotów, ale jednocześnie robią to niepoprawnie. Tutaj rodzice i nauczycieli powinni jak najszybciej upominać za takie zwroty. Równie częste jest stosowanie naleciałości, ale i wplatanie gwary. Choć oczywiście gwara wiąże się z kulturą, to nadal nie powinno się jej w oficjalnych sytuacjach używać w połączeniu ze zwrotami w języku polskim. Ważne, by uczyć dzieci poprawnej wymowy już od wczesnych lat. Otóż wielu rodziców popełnia błąd już na samym początku. Zamiast stosować polskie nazewnictwo, na sen mówi „nyny”, na kąpiel „kompu, kompu”, zatem trudno później oczekiwać od dzieci, aby rozróżniały słowotwórstwo od poprawnego słownictwa. Niestety wśród nawet sześciolatków można usłyszeć, że chcą “am am”. Ale w tym momencie, to absolutnie nie jest ich wina, lecz rodziców, którzy niestety na to pozwolili.

A co z nastolatkami? Jak z ich „językiem”?

Niestety nawet egzamin ósmoklasisty jasno pokazuje, że młodzież miesza język oficjalny, z kolokwializmami, a co gorsza nie znają nawet poprawnego słownictwa, nie wspominając już o ortografii. Jasne, że nie wszyscy nastolatkowie tacy są, ale niestety duża część. Młodzi ludzie tak wiele rozmawiają między sobą używając kolokwializmów, że sądzą, iż to poprawne słownictwo. Na to wpływa także fakt, że czerpią oni wzorce z patocelebrytów, którzy rzeczywiście nic sobą nie reprezentują, a wartości kończą się w najlepszym wypadku na wrzucaniu do sieci codziennych selfie. Zamiast słów używa się emotek. Zamiast rozmawiać, wiele osób pisze do siebie wiadomości tekstowe.

Jak temu zaradzić? Nauka i wymagania

Na to, jak dzieci się wysławiają ma wpływ wiele czynników, zarówno społecznych, jak i kulturowych. Dlatego też warto podjąć działania. Otóż zmiany należy zacząć od siebie, a więc z dzieckiem trzeba sporo rozmawiać, a lekcje w szkole nie powinny obejmować tylko samego przepisywania, lecz rozmowy, omawianie tematów. Zmiana wzorców u młodych osób jest trudna, ale być może po latach zrozumieją, jak niedojrzałe to było. Warto także zachęcać dzieci do czytania książek, wszak z nich także można wiele się nauczyć, zarówno w kwestii gramatyki, jak i ortografii.

„Iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają”, ale czy znają? Niestety często nie znają i to jest wniosek, jaki można wysnuć. A przecież język polski jest piękny, choć trudny. Pomyślcie też, jak Polacy przez wiele wieków walczyli, byśmy mogli swobodnie rozmawiać w naszym języku ojczystym. Dlatego też my dorośli powinniśmy dawać przykład i poprawnie się wysławiać, w końcu to nasz ojczysty język i dla każdego Polaka nie powinno być piękniejszego.